Jak się go usuwa?
Metod leczenia kurzajek i brodawek jest wiele. Często o sposobie zwalczania zakażeń wywołanych przez wirusa HPV decyduje metoda prób i błędów. Każdy organizm jest inny i to, co świetnie działa u jednych, w innym przypadku nie przyniesie żadnych efektów. Przyjmuje się, że ponad połowa populacji w ciągu swojego życia przechodzi choć jedno zakażenie wirusem HPV. Wirus ten, bardzo dziś popularny, jest przenoszony poprzez kontakt z chorym już naskórkiem (podanie ręki). W wielu przypadkach brodawczak nie ujawnia się przez wiele lat, a dzięki działaniu układu immunologicznego zakażenie ustępuje samoistnie. Inni natomiast muszą z nim walczyć stosując różnego rodzaju preparaty, czy też zabiegi.
Początkowo kurzajki czy brodawki nie sprawiają nam żadnego bólu (kurzajka przypomina wyglądem mały odcisk), dlatego też łatwo przeoczyć początkowe stadium zakażenia. Jednak po dłuższym czasie odczuwamy nacisk w miejscu rozwijania się zakażenia. Takiego typu wirusy mają tendencję do atakowania zakażeniem innych części ciała, więc ważna jest szybka reakcja kiedy tylko zauważymy jakąkolwiek zmianę skórną. Warto udać się wówczas do specjalisty, który zaproponuje leczenie.
We wczesnym stadium zwalczać brodawki można domowymi sposobami. Niekiedy jednak nie przynoszą one pożądanych efektów- warto zwrócić się wówczas do dermatologa lub farmaceuty, który zaleci odpowiednie preparaty. Skuteczne w leczeniu są różnorodne maści, kremy i żele (dostępne w każdej aptece bez recepty) zawierające kwas salicylowy, mocznik, lub kwas mlekowy, takie jak Brodacid, Duofilm czy żel Scholl. Przed zastosowaniem żelu czy maści należy skontaktować się z farmaceutą oraz zapoznać się z treścią ulotki dołączonej do opakowania. Leczenie kurzajek i brodawek to proces długotrwały- od czterech do ośmiu miesięcy, dlatego też aby go przyspieszyć należy systematycznie stosować preparaty. Używanie leków jest proste- stosujemy je zazwyczaj domiejscowo. Rozległe kurzajki leczy się jedynie środkami przepisanymi przez specjalistę. Są one wydawane na receptę ze względu na silne stężenie składników.
Najbardziej uciążliwe kurzajki, które mimo kilkumiesięcznej terapii nie schodzą, należy łyżeczkować lub wymrażać. Taki zabieg jest dosyć bolesny, ale przynosi oczekiwane efekty. Po zabiegu warto wziąć tabletkę przeciwbólową, a po kilku dniach przemywać zakażone miejsce wodą utlenioną. Jeśli jednak nawet te działanie nie przyniosą pożądanych skutków, pozostaje leczenie antybiotykowe- zastrzyki z bleomycyny. Podczas tego zabiegu pozbywamy się jednej lub dwóch kurzajek, więc efekt jest natychmiastowy.